Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beza. Pokaż wszystkie posty

27 lipca 2014

CIASTO "SOWIE OCZY"


Ciasto "sowie oczy" jest przepyszne, ale dość ciężko robi się je, kiedy temperatura w domu sięga 30 stopni. Kruche ciasto roztapia się i bardzo ciężko zwija. Z wypróbowaniem przepisu radzę poczekajcie na chłodniejsze dni. 

Przepis ze zdjęciami krok po kroku. 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Twoje dzieło).


29 czerwca 2014

DROŻDŻÓWKA Z JABŁKAMI, BEZĄ I KRUSZONKĄ


Jeżeli macie ochotę na pyszne drożdżowe ciasto, to musicie konieczne wypróbować poniższy przepis :).

Zdjęcia i wykonanie ciasta są autorstwa mojej Mamy, Ewy, a recepturę dostałyśmy od Ani z żuławskiego Lubieszewa.

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Twoje dzieło).

12 grudnia 2013

ŚWIĄTECZNA KOSTKA ALPEJSKA


Postanowiłam upiec kostkę alpejską, która smakowałaby świętami, więc zamknęłam w niej korzenne przyprawy i pomarańcze. Muszę przyznać, że ciasto wyszło wyśmienite (wiem wiem, że nie brzmi to zbyt skromnie :) ), mocno nasączone, delikatne i słodkie.

Kostka jest wypiekiem bardzo słodkim, więc weźcie to pod uwagę przed jej upieczeniem. 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

11 lipca 2013

PAVLOVA "CZARNY LAS"


Któż nie lubi połączenia wiśni z czekoladą? A jeśli do tego dodać jeszcze bezę i alkohol to mamy już prawdziwą ucztę. 

Zapraszam na pavlowę a'la czarny las :)

O tym, jak powstał bezowy deser pisałam w poście "Pistacjowa pavlova".

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

25 czerwca 2013

BEZOWE EKLERKI


Przy okazji przygotowywania na deser Eton Mess, zrobiłam kilka sztuk bezowych eklerków (podobne wypieki widziałam w tutejszym markecie). 
Polecam ten szybki i idealny na lato deser. 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

24 czerwca 2013

ETON MESS



Eton Mess jest angielskim deserem, który jest tradycyjnie podawany w szkole Eton podczas meczów krykieta ze szkołą Harrow.  
Deser powstał w XIXw. 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

Uczniowie Eton (zdj. www.telegraph.co.uk)

 Eton College (zdj. www.telegraph.co.uk)

20 czerwca 2013

TARTA TRUSKAWKOWA Z BEZĄ


Dzisiejsze ciasto zostało wykonane i sfotografowane przez mojego brata. Adrianowi tarta bardzo smakowała, więc przepis zostaje dodany do mojego bloga :). 
Adrian podpowiada: jeśli użyjecie dojrzałych truskawek mogą one puścić zbyt dużo soku (jak u niego), więc lepiej jest je wtedy wymieszać z większą ilością kisielu (choćby z 4 łyżkami).  

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

30 maja 2013

TORT "SŁONECZNE LATO"



Uwielbiam serniki-torty na bazie mascarpone! Podoba mi się, że choć są proste w wykonaniu, to bardzo ładnie się prezentują.
Mój dzisiejszy przepis powstał trochę na przekór panującej w UK pogodzie :). "Słoneczne lato" łączy w sobie moje ulubione, orzeźwiające smaki lata. 
Gorąco polecam wypróbować, jak genialnie smakuje mascarpone z cytryną :). 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

22 kwietnia 2013

CIASTO ZE ŚLIWKAMI, BEZĄ I KRUSZONKĄ


Czas na prościutkie ciasto z bezą :). Brak śliwek nie powinien nikogo zniechęcić do jego upieczenia - wypiek sprawdzi się także z porzeczkami, wiśniami, agrestem, itp. 

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

16 kwietnia 2013

TORCIK TRUSKAWKOWY NA BEZOWYM SPODZIE


Torcik w kolorach wiosny :). Ciasto zjedzone przy okazji pierwszej wiosennej kawki na balkonie :)

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

9 kwietnia 2013

OWOCOWY DESER Z BEZAMI I LIKIEREM


Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

To nie będzie przepis, ale raczej pomysł na zrobienie pysznego deseru. Organizmom wykończonym zbyt długą zimą przyda się porcja witamin (nawet takim schowanym w deserze). 
Owoce można dowolnie zmieniać na sezonowe. 

29 marca 2013

MAZUREK CYTRYNOWY Z MASCARPONE


Ostatni mazurek na dziś - cytrynowy :). Według mnie najsmaczniejszy. Polecam!

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło). 

15 listopada 2012

SERNIK "ZŁOTA ROSA"


Zbierałam się do zrobienia tego sernika chyba z rok. W końcu wczoraj dostałam weny i o to jest :). Kiedy ciasto stygło wlepiałam w niego ślepia i modliłam się, żeby na białkowej piance pojawiła się "złota rosa". Kiedy na wierzchu pojawiły się delikatne cukrowe kropelki, odetchnęłam z ulgą i poczułam dumę :D.
Przepis oryginalny nakazywał zrobienie spodu z ciasta kruchego. Potrzebowałam żółtka do innego wypieku, więc spód sernika zrobiłam z ciasteczek (mniej z nim pracy). Jeżeli nie masz co zrobić z żółtkami, to zdecydowanie lepiej jest upiec spód z ciasta kruchego - nic się wtedy nie zmarnuje.

Przepisem na tego sernika rozpoczynam tegoroczny sezon świątecznych zdjęć (może ciut za szybko...ale w tym roku mam zamiar wyrobić się ze wszystkimi pomysłami :)).

Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Twoje dzieło). 

23 maja 2011

CUDOWNA TARTA RABARBAROWO - POMARAŃCZOWA


Przepis na tartę wynalazł mój brat, Adrian, na blogu z ujmującą nazwą Dwie Chochelki. Nie tylko zrobił te piękne zdjęcia, ale też sam tartę upiekł. Rośnie mi chyba domowa konkurencja :). Dzieli nas ponad 2000 km, więc nie mogłam tej słodkości spróbować. Opinie moich domowych (i zaznaczę wymagających) smakoszy potwierdziły, że ciacho jest przepyszne. 
Dziękuję Pstrykam za przepis i powielam go poniżej (w nawiasie zaznaczę małe zmiany, które zostały zastosowane w tarcie mojego brata) :).

Składniki:

ciasto:
250 g mąki
100 g masła
100 g cukru pudru
szczypta soli
2 jaja (Adrian dał tylko żółtka - ciasto jest wtedy bardziej kruche)
skórka starta z połowy pomarańczy (nasza tarta jest bez skórki)

mus rabarbarowy:
½ kg obranego i pokrojonego na kawałki rabarbaru
100 g cukru
sok z połowy pomarańczy
ewentualnie: łyżeczka mąki kukurydzianej do zagęszczenia

beza:
2 białka
niewielka szczypta soli
100 g drobnego cukru
(Adrian dodał jeszcze pół łyżeczki mąki ziemniaczanej)



Sposób przygotowania: część tego opisu to słowa Pstrykam, część to opis działań Adriana. 

Mąkę przesiewam, mieszam z solą, skórką otarta z pomarańczy i przesianym cukrem pudrem. Dodaję pokrojone w kostkę zimne masło, siekam je z mąką na małe kawałeczki. Dodaję jajka (albo same żółtka), i zagniatam ciasto.

Ciasto zawinąć w folię i schłodzić w lodówce. Po około godzinie rozwałkować i przełożyć do formy. ważne, żeby ciasto wychodziło mocno poza ścianki blachy. Pieczone nie skurczy się. Nakłuwamy ciasto widelcem. Wkładamy znów na około pół godziny do lodówki.

Ciasto się chłodziło, a ja wzięłam się za mus. W zamyśle miały w nim być wyraźne kawałki rabarbaru, ale właśnie w tych decydujących minutach moje młodsze dziecko wymagało natychmiastowej pomocy i rabarbar postał trochę dłużej na ogniu niż to konieczne.

Rabarbar myję, obieram, kroję na niewielkie kawałki i gotuję z cukrem i sokiem z pomarańczy. Potem jeszcze kilka minut trzymam odkryty na niewielkim ogniu, żeby odparował. Jeśli jednak soku jest zbyt dużo, to można dosypać odrobinę mąki kukurydzianej, żeby zagęścić mus. Uważam jednak, że nie powinien być bardzo gęsty, lubię gdy mus troszkę spływa z kruchego spodu tarty.
I koniecznie spróbujcie w trakcie gotowania! Cukru lepiej wsypać na początku mniej, a potem sprawdzić, czy nie jest za kwaśne. Nie może też być bardzo słodkie, bo na wierzchu będzie przecież beza.

Spód tarty podpiekam w 180 stopniach (góra dół) przez około 20 minut. Przez pierwszy kwadrans powinien być wyłożony papierem do pieczenia i obciążony fasolą lub ryżem, żeby nie puchł. Potem zdejmuję papier z obciążeniem i dopiekam około 5 minut. 


Po tym czasie trzeba okroić za długie brzegi ciasta (wyrównać je z długością ścianek blachy). Ciasto będzie idealnie wyglądać!

Ubijam pianę z białek ze szczyptą soli. Do ubitej piany wsypuję stopniowo cukier cały czas ucierając.
Białek może być więcej, wtedy warstwa bezy będzie grubsza (ja akurat rozmroziłam tylko dwa białka). Wtedy dosypujemy po 50 g cukru na każde białko. 

Na sam koniec należy dodać mąkę ziemniaczaną - beza będzie silniejsza.

Na podpieczony spód wykładam mus rabarbarowy. Do rękawa cukierniczego nakładam ubitą pianę i wyciskam na wierzch tarty robiąc spiralę. Można do tego celu użyć zwykłego woreczka z obciętym końcem, a można też nałożyć pianę łyżką, a wzroki zrobić chociażby widelcem.

Ponownie wstawiam do piekarnika (180 stopni) na około 25 minut.

Pyszna i ciepła i zimna. 

:)

Mniam!




Tarty na wszystkie sposoby Amore Del Tropico

2 marca 2011

SKUBANIEC JEDEN!


W całym swoim życiu skubańca (inaczej zwanego pleśniakiem) jadłam raz. W podstawówce. Mimo upływu czasu smak tego ciasta ciągle pozostawał ze mną. W lodówce miałam zapas jagód i nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić. Przeglądałam książki kucharskie...zero inspiracji. Weszłam na blogi i wtedy olśnienie! Zrobię skubańca. Przepis, z którego skorzystałam znajduję się na stronie Every cake you bake. Swoją drogą świetna nazwa dla bloga :).
Ciasto wyszło przepyszne! Część czekoladową dałam na górną część ciasta i rozkosznie podpiekłam białka (lubię je z takim lekko przypalonym aromatem). Zmieniłam czas i temperaturę pieczenia. Chciałam, żeby beza się dobrze upiekła. W oryginalnym przepisie piekarnik ma być nagrzany do 180 stopni. Ja piekłam w 160 i trochę dłużej.

Aby mieć większą pewność, że ciasto się uda, warstwy można podpiekać osobno, czyli: białe ciasto podpiec przez 10 min w temp. 180 stopni, następnie wyłożyć na nie owoce lub dżem i zetrzeć kakaowe i drugie białe ciasto. Piecz 15 min. Kolejnym krokiem jest zmniejszenie temp. piekarnika do 160 stopni i wyłożenie wierzch ubitej piany. Piecz około 30-35 minut.

10 czerwca 2010

Brutti ma Buoni



Zapraszam na włoski smakołyk! "Brutti ma Buoni" znaczy "Brzydki, ale smaczny". Moim zdaniem te ciasteczka wcale do brzydkich nie należą :). Są oryginalne :)
Połączenie bezy i orzechów. Jednym słowem pycha! Dostałam przepis od Emilio Cugnetto (Intrygujący człowiek. Tworzy kuchnię w stylu disco. Gotuje na żywo w klubach podczas imprez).
Zmieniłam trochę składniki i proporcje.
W książkach kucharskich można spotkać dwa główne rodzaje brutti ma buoni: z niewielkim dodatkiem mąki i bez niej. Ja zrobiłam z mąką.
Tak naprawdę ciastka te pozwalają na dużą kreatywność. Można dodać mieszankę orzechów, czekoladę, kakao, skórkę cytrynową, wanilię, kawę, cynamon. Cokolwiek lubicie.
Brutti ma buoni powinny być bardziej "napakowane" orzechami niż wyszły moje, ponieważ ja do swoich dałam tylko orzechy włoskie. Zaczęłam robić ciastka kiedy okazało się, że domowy żarłok wyjadł wszystkie pistacje ;).

Składniki


  • 5 białek
  • szklanka cukru pudru
  • 4 łyżki przesianej mąki
  • cukier waniliowy albo łyżeczka esencji waniliowej
  • 250 gram drobno pokrojonych orzechów włoskich (no cóż mam do nich słabość)
  • 200 gram dowolnych innych orzechów


Wykonanie:

Nagrzewamy piekarnik do 170 stopni Celsjusza.

1. Ubijamy białka.
2. Kiedy zaczną tworzyć pianę dodajemy stopniowo cukier puder. Miksujemy na średnich obrotach.
3. Po paru minutach białka przypominać powinny satynę. Delikatne i połyskliwe.



4. Dodajemy cukier waniliowy bądź esencję waniliową.
5. Za pomocą łyżki łączymy białka z mąką i orzechami.



6. Natłuszczamy blachę i posypujemy mąką lub bułką tartą.
7. Na blasze, w dość dużych odstępach od siebie, układamy po łyżce ciasta.



8. Pieczemy około 25 minut.
9. Gotowe brutti ma buoni ostrożnie zdejmujemy z blachy. Są bardzo kruche.



10. To są ciastka magiczne. Znikają w parę chwil :)

Smacznego!

15 lutego 2010

Tort chałwowo-bezowo-czekoladowy.



Tort jest dość pracochłonnym ciastem. Dla rozkoszy podniebienia warto, raz na jakiś czas, spędzić kilka godzin w kuchni. To kolejny przepis, który mam dzięki mojej mamie .

1. BISZKOPT

Składniki

9 jaj
1 i 3/4 szklanki cukru
1 i 3/4 szklanki mąki

Wykonanie

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy do nich cukier. Następnie stopniowo dodajemy żółtka. Ubijamy do czasu, gdy masa zmieni kolor na jasnokremowy i będzie leciutka. Kolejnym krokiem, aby udał nam się biszkopt jest ostrożne mieszanie mąki z masą. Powoli przesiewamy mąkę przez sito i jednocześnie mieszamy łyżką masę.
Przygotowujemy tortownicę - natłuszczamy ją margaryną i następnie posypujemy bułką tartą (to mój ulubiony sposób, aby ciasto nie przywarło do formy). Przekładamy ciasto do formy i pieczemy. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak długo należy je piec, ponieważ robię to "na oko". Ciasto musi mieć złoty kolor, odchodzić od ścianek formy i po włożeniu w środek drewnianego patyczka nie powinno go "oblepić".

2. MASA CHAŁWOWA

Składniki

200 lub 250 gramów chałwy
4 żółtka
Pół szklanki mleka
Cukier waniliowy
350 gram dobrego masła (zwracajmy uwagę na procent tłuszczu w maśle. Najlepsze masło to takie powyżej 80% tłuszczu)
Łyżka mąki ziemniaczanej
Spirytus (ilość zależy od naszych upodobań, np. 1 łyżka, kieliszek. Ja lubię dużo :) )

Wykonanie

Żółtka ucieramy z 1/4 szklanki mąki i mąką ziemniaczaną. Resztę mleka zagotowujemy z cukrem waniliowym. Do gorącego mleka wlewamy masę jajeczną i zagotowujemy. Odstawiamy z palnika i chłodzimy.
Masło ucieramy z chałwą i łączymy z przestudzoną masą. Na końcu dodajemy spirytus.

3. MASA CZEKOLADOWA

Składniki

4 jaja
3/4 szklanki cukru
Łyżka gorzkiego kakao
Tabliczka gorzkiej czekolady
250 gramów masła
Spirytus (podobnie, jak w przypadku masy chałwowej, ilość spirytusu zależy od naszych osobistych upodobań)

Wykonanie

Jaja ubijamy z cukrem na parze. Dodajemy kakao i pokruszoną czekoladę. Ubijamy aż do rozpuszczenia czekolady. Schładzamy masę. Następnie ucieramy masę z masłem. Dodajemy spirytus.


4. WYKOŃCZENIE TORTU



Składniki

Poncz
Duże bezy
Małe beziki
Owoce do dekoracji

Przestudzony biszkopt przekrawamy na dwie części. Spód nasączamy ponczem (herbata+cytryna+wódka+cukier). Nakładamy na niego masę chałwową. Na całej powierzchni ciasta układamy duże bezy. Lekko wciskamy je w masę chałwową.
Na bezy przekładamy masą czekoladową, tak aby przykryła ona wierzch bezów. Na masę czekoladową nakładamy drugą część biszkoptu i nasączamy ją pozostałym ponczem.
Dekoracja tortu zależy właściwie od nas. Ja udekorowałam wierzch biszkoptu masą chałwową, małymi bezikami i owocami.

Tort jest bardzo wysoki, więc dobrze byłoby zaopatrzyć się w tortownicę o wysokich ściankach.

Smacznego :)