ar i zaczęłam eksperymentowanie z wyrobem domowych wędlin. Wielką pomocą jest dla mnie moja dobra znajoma Bożenka, która wyjaśniła mi, jak najlepiej zabrać się za użytkowanie takiego sprzętu.
Przepis na szynkę w kawałkach dostałam właśnie od Bożenki, a także posiłkowałam się wykonaniem, które znalazłam na blogu Z cukrem pudrem.
Po spróbowaniu mięsa oboje z mężem uznaliśmy, że taka wędlina jest naprawdę smaczna i w smaku lepsza od takiej kupnej. Co najważniejsze robiąc samemu takie mięso mamy PEŁNĄ kontrolę nad tym, co do niego dodajemy, więc koniec z jedzeniem dziwnych chemikaliów dodawanych przez producentów wędlin.
Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Twoje dzieło).