Choć prezentowałam już rodzinny przepis na karpatkę na blogu, to postanowiłam zrobić nowe zdjęcia i ponownie opublikować recepturę.
Karpatkę uwielbiamy w naszym domu wszyscy. Ciasto rosło mi, jak szalone (chyba po raz pierwszy aż tak) :).
Z ciasta parzonego na karpatkę można też zrobić pyszne ptysie czy eklerki :).
Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, prosimy o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres a.rybinska@gmail.com. Fotografię opublikujemy w komentarzach i na naszym Facebooku (oczywiście podpiszemy Wasze dzieło).


