25 lipca 2010

Wyniki konkursu!!!

Dziękuję wszystkim za nadesłane przepisy. Niektóre z nich były tak kuszące, że już wpisały się na listę oczekujących dań do spróbowania. 
Dzisiaj o poranku komputerowy program losujący wylosował szczęśliwą osobę. 
Wszystko zostało udokumentowane i potwierdzone przez poniższy zrzut z ekranu. 



Miło mi powiadomić, iż miarki kuchenne wygrał blogowicz o interesującym nicku:

MĘŻCZYZNA-GOTUJE

Gratuluję!

@Mężczyzna-gotuje Proszę napisz do mnie na E-maila w sprawie Twojego adresu i wyboru koloru miarek. 

Pozdrawiam wszystkich uczestników i dziękuję za Wasz udział :)





20 lipca 2010

Uwaga! Uwaga! Ogłaszam konkurs!

Witajcie kochani!

Postanowiłam ogłosić konkurs na Wasze najlepsze danie poprawiające humor. W Polsce upały, a w Wielkiej Brytanii bardzo pada. Humory coraz bardziej mroczne.
Dlatego też:
Proszę, żebyście zamieścili w komentarzu przepis lub link do przepisu z krótkim opisem. Osoby anonimowe nie mogą brać udziału w konkursie. Jedna osoba może zgłosić jeden przepis!
Najlepsze propozycje wezmą udział w losowaniu miarek kuchennych. Do wyboru w kolorze zielonym (jak na obrazku poniżej), granatowym bądź pomarańczowym.


Wylosowana zostanie jedna szczęśliwa osoba. Komisja będzie się składać z mojej zacnej osoby oraz asystenta, którego mogliście poznać parę postów poniżej. Czekam na Wasze propozycje do północy w sobotę!

Przesyłkę mogę wysłać tylko na terenie Europy, więc niestety osoby z innych kontynentów nie mogą brać w zabawie udziału. 

Nie trzeba mieć skończonych 18 lat :D. 

18 lipca 2010

Prosta zupa krem z aromatycznymi grzaneczkami


Pyszna zupka. Puszysta i lekka. 
Zrobiłam jakiś czas temu olej czosnkowy. Do butelki z oliwą z oliwek trzeba dodać kilka obranych i umytych ząbków czosnku. Odstawić olej na parę dni i gotowe! Ja jeszcze leciutko ponacinałam czosnek, aby więcej aromatu się uwolniło. 
Na takim właśnie pachnącym oleju podsmażyłam pokrojone w kosteczki kromki chleba. 

Składniki na zupę (nagotowałam tej zupy cały gar ;) ):

  • 3 marchewki (większe)
  • Połowa kalafiora
  • Brokuły
  • Podsmażona mała cebula
  • Połowa opakowania serka Philadelphia
  • Sól
  • Pieprz
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka angielskie
  • około 2 litrów bulionu





1. Gotujemy bulion.
2. Myjemy warzywa.
3. Wrzucamy do garnka i gotujemy do miękkości.
4. Doprawiamy zupę do smaku
5. Odcedzamy warzywa z bulionu. W osobnym garnku miksujemy je na gładką masę. 
6. Garnek z warzywami stawiamy na wolnym gazie. Dodajemy bulion - powoli i tylko tyle, aby uzyskać konsystencję rzadszego kremu. 
7. Dodajemy serek. Ja daję go dość sporo, bo lubię jego smak. Można zamienić ser ze śmietaną, ale to wtedy już nie będzie "to". Gotujemy jeszcze z 5 minut. 
8. Zupę podajemy gorącą i posypaną grzankami. 

Smacznego!

16 lipca 2010

Mini szneki Nigelli po mojemu


W Strzelcach Krajeńskich (woj. lubuskie) sprzedawane są najlepsze szneki na świecie! Mięciutkie, pachnące, słodkie. Wprost za nimi szaleję! Wypieki tej małej piekarenki to smaki mojego dzieciństwa. Niedaleko mieszka moja babcia. 
Kupiłam parę dni temu książkę Nigelli Lawson "How to be domestic goddess" i szneki to pierwszy przepis, który postanowiłam wypróbować. Książkę polecam z całego serca! Jestem w niej zakochana!
Jako amatorka orzechów włoskich przemycam je do większości przepisów. Tak też zrobiłam i dzisiaj. 

Z przepisu wyszło mi około 30 mini-bułeczek. Nigella pisze, że powinno wyjść 12 sznek w "normalnym" rozmiarze.

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki do chleba (ja nie miałam, więc dałam zwykłą)
  • 50 g drobnego cukru
  • 7 g suchych drożdży (albo 15 g świeżych)
  • 75 g masła niesolonego
  • 150 ml mleka
  • 2 duże jajka
  • Pół łyżeczki soli


Nadzienie (nie podam dokładnych proporcji, bo robiłam "na oko"):

  • Zmielone orzechy włoskie
  • Drobny cukier
  • Cynamon
  • Esencja waniliowa


Do posmarowania bułeczek:

1 jajko roztrzepane z dwiema łyżkami mleka

Lukier:

  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • Sok z cytryny (około 1 łyżeczki)







Przygotowanie ciasta:

1. Łączymy w misce suche składniki, czyli: mąkę, sól, suche drożdże (jeśli będziecie używać świeżych drożdży pamiętajcie o rozczynie!), cukier. 
2. W małym garnku rozpuszczamy masło w mleku. Dodajemy jajka i lekko ubijamy trzepaczką. 
3. Do suchych składników wlewamy masełko. Łączymy składniki ze sobą. 
4. Wyrabiamy ciasto wkładając w to dużo energii. Świetna gimnastyka :).
5. Przykrywamy miskę ściereczką lub folią i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę. Ciasto powinno zwiększyć dwukrotnie swoją objętość. 
6. Kiedy rośnie nam ciasto przygotujmy nadzienie: łączymy ze sobą wszystkie potrzebne składniki. 
7. Po godzinie lekko wyrabiamy ciasto. Wykładamy na stolnicę posypaną mąka i rozwałkowujemy na prostokąt. Mam bardzo małą kuchnię i mało miejsca do gotowania, więc podzieliłam ciasto na dwie części i zrobiłam mini-ślimaczki. 
8. Na całą powierzchnię ciasta wykładamy nadzienie i zwijamy ciasto dość ciasno na kształt rolady. 
9. Kroimy roladę na części. Aby ciasto lepiej się przekrawało lekko posyp nóż mąką. 
10. Ułóż bułeczki na wysmarowanej tłuszczem blaszce do pieczenia. Przykryj blachę ściereczką i odstaw na 20 minut do wyrośnięcia. 
11. Po upływie 10 minut rozgrzej piekarnik do 180C. 
12. Roztrzep jajko z mlekiem i za pomocą pędzelka kuchennego bądź palców posmaruj wierzch bułeczek. Można jeszcze dodatkowo posypać wierzch cukrem bądź orzechami. 
13. Piecz szneki do ich zrumienienia. Mi się piekły około 15 - 20 minut. 




14. Upieczone szneki przekładamy na kratkę kuchenną (nie mam pojęcia, jak ten sprzęt nazywa się po polsku), aby wystygły i był odpowiedni obieg powietrza.
15. Robimy lukier: do cukru pudru dodaj odrobinę soku z cytryny. Wymieszaj. Jeśli będzie zbyt gęsty dodaj trochę więcej soku lub dodaj więcej cukru w przypadku zbyt rzadkiego lukru.
16. Polukruj chłodne bułeczki.
17. Szneki można podawać też na ciepło, wtedy posyp je cukrem pudrem.

Smacznego!


24 czerwca 2010

Sos czosnkowy


Idealny sos do kanapek, tostów, pieczeni czy tortilli. Uwielbiam ten sos z kotletami mielonymi. 
Nie dodaję soli do tego sosu, ponieważ majonez jest wystarczająco słony. 

Składniki

  • Pół szklanki majonezu
  • Pół szklanki śmietany
  • Pół szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
  • Dwie łyżki posiekanej natki pietruszki, bardzo drobno poszatkowanej
  • Pieprz
  • Sól (opcjonalnie)
  • Papryka słodka w proszku (opcjonalnie)

Zmieszaj wszystkie składniki ze sobą. Przed podaniem włóż na trochę do lodówki. 


Smacznego!

18 czerwca 2010

Pieczone kurczę, mój przepis


Lubię kiedy pieczone mięso pachnie czosnkiem, pieczarkami i majerankiem. 
W mojej rodzinie preferujemy mięsa z prawie przypaloną skórką. Pycha!!! Dobrze wypieczone, gorące, soczyste. Kurczaka podajemy z ryżem albo ziemniakami. Nie zapominajmy o sałatce ze świeżych warzyw. 
Podaje przyprawy bez dokładnie wyznaczonych proporcji, ponieważ uważam, że doprawianie potraw, to rzecz bardzo indywidualna. 

Potrzebujemy:

  • Duży kurczak
  • 5 ząbków czosnku
  • duża cebula
  • 7 dużych pieczarek
  • 2/3 szklanki oleju
  • majeranek
  • czarny pieprz
  • sól
  • ostra papryka w proszku
  • natka pietruszki
  • kilka pokrojonych w plastry ziemniaków
  • czerwona papryka


Wykonanie:

1. Myjemy i osuszamy kurczaka. Kładziemy na brytfankę.
2. Kroimy: pół cebuli, 2 ząbki czosnku, 2 pieczarki. Mieszamy składniki z około pół łyżeczki majeranku, solą i pieprzem. Nadziewamy kurczaka.
3. Przygotowujemy marynatę: olej, przeciśnięte przez praskę pozostałe ząbki czosnku, około 1 łyżeczki majeranku, sól, pieprz, około 1 łyżeczki poszatkowanej natki pietruszki, około pół łyżeczki ostrej papryki. Mieszamy składniki. Nacieramy marynatą kurczaka. 
4. Kroimy pozostałą cebulę i połowę czerwonej papryki. Układamy warzywa wkoło kurczaka.




5. Przykrywamy naczynie folią aluminiową i wkładamy kurczaka na kilka godzin do lodówki (można pozostawić na noc).
6. Rozgrzewamy piekarnik do około 200 stopni Celsjusza.
7. Pieczemy kurczaka przez około półtorej godziny. Brytfanna niech będzie okryta folią aluminiową.
8. Po półtorej godziny zdejmujemy folię. Układamy wkoło kurczaka ziemniaki, całe pieczarki i pokrojoną pozostałą część papryki. Pieczemy przez około godzinę (ja piekę około 1,5 godziny). Polewamy kurczaka od czasu do czasu tłuszczem z brytfanki.




9. Kurczaka upieczonego na złoto-brązowy kolor wyjmujemy z piekarnika. Przed podaniem na stół wyjmujemy go z brytfanki i układamy wkoło niego upieczone warzywa.
10. Z pozostałego w naczyniu tłuszczu można zrobić sos. 

Smacznego!



10 czerwca 2010

Męski pocałunek


To ciasto to wynik moich intensywnych poszukiwań przepisu na "Męski pocałunek", który można kupić w ormiańskiej cukierni w Gorzowie Wielkopolskim. Nie mieszkam w Polsce już dość długo, więc część zapamiętanych smaków staram się odtworzyć sama. Aby znaleźć przepis na "męski pocałunek" szperałam na ormiańskich, macedońskich, czeskich stronach. W końcu znalazłam na polskiej stronie "Moje Wypieki". Po kilku próbach, błędach i małych zmianach wyszło mi ciasto dość podobne w smaku do oryginalnego przepisu...z wyglądu nie przypomina tamtego zapamiętanego ciasta wcale.
Podobne torty miodowe to wręcz koronne przepisy naszych wschodnich sąsiadów. Wszystkie przepisy są do siebie bardzo podobne. 

Ciasto piekł mój brat z pomocą mamy. Pięknie Im wyszło :). Starajcie się upiec jeszcze cieńsze placki. 

2011 - Przepis delikatnie zmieniłam od czasu jego publikacji (przede wszystkim zwiększyłam ilość miodu). 

Składniki na ciasto:
  • 4 łyżki miodu
  • 2 jajka
  • 100 gramów masła (82%)
  • 200 gramów cukru
  • 1 łyżeczka octu
  • 1 łyżeczka sody 
  • 500 - 600 gramów mąki


Składniki na krem:

  • 150 gramów masła
  • 1 puszka skondensowanego słodkiego mleka (już przetworzonego na toffi) i wychłodzonego
  • Koniak
  • Zmielone orzechy włoskie (opcjonalnie)


Składniki na wierzch ciasta, czyli posypka:

  • Zmielone orzechy włoskie
  • Zmielone pierniki (np. katarzynki)
  • Polewa czekoladowa





Wykonanie:

1. Połącz sodę z octem. Wymieszaj i odstaw na bok. 
2. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni Celsjusza
3. Na małym ogniu rozpuść masło, miód i cukier. Mieszaj, aby się nie przypaliło. Kiedy składniki dobrze się ze sobą połączą dodaj ocet z sodą, potem jajka. Ciągle mieszaj. 
4. Kiedy zauważysz piankę na wierzchu masy, to znaczy, że jest gotowa. Zdejmij garnek z ognia.
5. Do masy przesiej mąkę i ugniataj na stolnicy. 
6. Podziel ciasto na 8 części. 
7. Każdą z części rozwałkuj bardzo cieniutko i nadaj kształt prostokąta. Przełóż na papier do pieczenia i piecz około 3 minut. 
8. Wycinając prostokątne placki z ciasta na pewno zostaną wam resztki ciasta. Je też upieczcie. Można je zmielić i dodać do posypki z orzechów.
9. Ostudźcie ciasta.
10. Połączcie masło z puszką mleka skondensowanego, koniakiem i orzechami. Miksujcie, aż powstanie gładka masa.
11. Na plackach rozsmarujcie masę. Ułóżcie ciasta jedno na drugim. Wierzch ciasta posmarujcie masą, a następnie posypcie obficie posypką. Udekorujcie polewą czekoladową. 

Smacznego!

Brutti ma Buoni



Zapraszam na włoski smakołyk! "Brutti ma Buoni" znaczy "Brzydki, ale smaczny". Moim zdaniem te ciasteczka wcale do brzydkich nie należą :). Są oryginalne :)
Połączenie bezy i orzechów. Jednym słowem pycha! Dostałam przepis od Emilio Cugnetto (Intrygujący człowiek. Tworzy kuchnię w stylu disco. Gotuje na żywo w klubach podczas imprez).
Zmieniłam trochę składniki i proporcje.
W książkach kucharskich można spotkać dwa główne rodzaje brutti ma buoni: z niewielkim dodatkiem mąki i bez niej. Ja zrobiłam z mąką.
Tak naprawdę ciastka te pozwalają na dużą kreatywność. Można dodać mieszankę orzechów, czekoladę, kakao, skórkę cytrynową, wanilię, kawę, cynamon. Cokolwiek lubicie.
Brutti ma buoni powinny być bardziej "napakowane" orzechami niż wyszły moje, ponieważ ja do swoich dałam tylko orzechy włoskie. Zaczęłam robić ciastka kiedy okazało się, że domowy żarłok wyjadł wszystkie pistacje ;).

Składniki


  • 5 białek
  • szklanka cukru pudru
  • 4 łyżki przesianej mąki
  • cukier waniliowy albo łyżeczka esencji waniliowej
  • 250 gram drobno pokrojonych orzechów włoskich (no cóż mam do nich słabość)
  • 200 gram dowolnych innych orzechów


Wykonanie:

Nagrzewamy piekarnik do 170 stopni Celsjusza.

1. Ubijamy białka.
2. Kiedy zaczną tworzyć pianę dodajemy stopniowo cukier puder. Miksujemy na średnich obrotach.
3. Po paru minutach białka przypominać powinny satynę. Delikatne i połyskliwe.



4. Dodajemy cukier waniliowy bądź esencję waniliową.
5. Za pomocą łyżki łączymy białka z mąką i orzechami.



6. Natłuszczamy blachę i posypujemy mąką lub bułką tartą.
7. Na blasze, w dość dużych odstępach od siebie, układamy po łyżce ciasta.



8. Pieczemy około 25 minut.
9. Gotowe brutti ma buoni ostrożnie zdejmujemy z blachy. Są bardzo kruche.



10. To są ciastka magiczne. Znikają w parę chwil :)

Smacznego!

5 czerwca 2010

Jaka jest Wasza ulubiona książka kucharska oraz mój mały zbiorek

Wczoraj post Majki natchnął mnie na napisanie co nieco o moim małym hobby, czyli książkach kucharskich.
Nie mam ich za dużo (jeszcze ;) ), ale dzięki jednemu sklepowi internetowemu można kupić książki już za 0.01 funta...więc jak się nie skusić? Można trafić na prawdziwe perełki. Na chwilę obecną płyną do mnie 2 monstrualnie grube biblie kucharskie.
Bardzo lubię kiedy książka ma zdjęcia, jak wykonać potrawę krok po kroku. Robiąc coś pierwszy raz to bardzo pomaga.

Mój mały zbiór:

1. Moja ulubiona to "New  step-by-step cookbook" wydany przez Good Housekeeping Institute.

452 strony. Już kilkukrotnie korzystałam z tej książki. Potrawy się udają. Książka zawiera 750 przepisów na potrawy kuchni głównie angielskiej, francuskiej, włoskiej czy hiszpańskiej.








2. "Kuchnia Polska" Ewy Aszkiewicz.


 Książka ciekawa, choćby z tego względu, że pokazuje bogactwo polskiej kuchni. Podobają się mi przepisy na potrawy, które znałam tylko z książek, a teraz w końcu wiem, jak wyglądają, np. legumina.

Książka ma 1001 przepisów i 1001 ilustracji.

Jedyna wada książki, to wrażenie "upchnięcia" tych wszystkich przepisów w książce. Na jednej stronie mamy dwa przepisy. Skrótowe wyjaśnienia nie będą zbyt dobre dla bardzo początkujących fascynatów sztuki kulinarnej.

3. "New food of life" napisane przez Najmieh Batmanglij



O tej książce pisałam w poście: Awaryjnie










4. "Italian" Carla Capalbo

Tak średnio przepadam za tą książką. Sama nie wiem dlaczego.

256 stron, mnóstwo pięknych fotografii. Dla ludzi kochających włoskie jedzenie będzie to dobry zakup.








5. "173 Specjały siostry Anastazji"

Bardzo bym lubiła tę książkę (głównie za jej prostotę i ciepło), gdyby pokuszono się o zdjęcie przy każdej potrawie.

Mamy tu przepisy głównie na łatwe polskie potrawy, np. pierogi, kopytka, kotlety, itp. Ciekawe przepisy na słodkości.
Dla początkujących kucharzy ta książka będzie dobrym zakupem.





6. "The beginner's cookbook" Fiona Watt


To pierwsza książka kucharska, jaką kupiłam w Wielkiej Brytanii, głównie po to, aby podszkolić kulinarny język angielski.
Książka okazała się prostą, opisującą krok po kroku i okraszoną ogromną ilością zdjęć i rysunków książką.
Mamy tu przepisy na słodkie potrawy głównie angielskie,
ale już obiadowe propozycje są również włoskie.


7. Miałam jeszcze książkę Nigelli Lawson, ale teraz zasila półkę mojego brata :)


A jaka jest Wasza ulubiona książka?