Przyznaję do kapuśniakowego nałogu. Potrafię gotować tę zupę 2 razy pod rząd. Lubię ją nawet latem. Gęsta, aromatyczna i syta. Przepis, który przedstawię jest tradycyjny w mojej rodzinie. Moja mama do tej zupy dodaje jeszcze zasmażkę, ale moim zdaniem to trochę za dużo dobrego.
Kapuśniak nie wyjdzie bez dobrej kapusty i wędzonego boczku.
W UK najlepszy wędzony boczek jest firmy Danepak. Można kupić też całkiem dobry u rzeźników.
Podane poniżej składniki są troszkę "na oko" :).
Składniki:
- 2 lub 3 litry wywaru z warzyw (przepis na wywar znajdziecie TU) lub kostki bulionowe (kto co lubi)
- Pół kg kiszonej (kwaszonej) kapusty
- 2 duże marchewki
- 1 duża pietruszka
- 1 mała cebula
- pół małego selera
- 200 g wędzonego boczku
- pół łyżeczki kminku
- pół łyżeczki majeranku
- 4 średnie ziemniaki
- 3 ziarenka ziela angielskiego (jeśli gotujemy na kostkach bulionowych)
- 2 liście laurowe (jeśli gotujemy na kostkach bulionowych)
- sól i pieprz do smaku
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
Wykonanie:
1. Uwielbiam kapuśniak bardzo kwaśny, więc nie opłukuję kapusty.
2. Do gotującego się wywaru dodajemy kapustę (można ją pokroić wcześniej), liście laurowe, kminek, majeranek, ziele angielskie (liście laurowe i ziele ang. tylko wtedy, kiedy gotujemy na kostkach bulionowych).
3. Obieramy, myjemy i kroimy warzywa. Dodajemy do zupy.
4. Kroimy na drobną kostkę boczek. Smażymy go na wolnym ogniu. Kiedy powstaną skwarki dodajemy je do zupy (ale zostawiamy na patelni wytopiony tłuszcz).
5. Kroimy na drobną kostkę cebulę i smażymy ją na tłuszczu z boczku. Dodajemy do zupy
6. Zupę gotujemy pod częściowym przykryciem i na wolnym ogniu.
7. Dodajemy do zupy przecier pomidorowy.
8. Kiedy zupa będzie już gotowa można ją doprawić pieprzem i solą. Przecier, boczek czy kapusta bardzo często są słone, więc ja raczej już soli nie dodaję. Wszystko jest uwarunkowane Waszymi upodobaniami.
9. Jeśli lubicie gęsty kapuśniak - gotujcie go na 2 litrach wywaru, jeśli rzadszy to 3 litry płynu będą OK.
10. Do zupy można dodać zasmażkę, ale jak pisałam wcześniej, kapuśniak i bez niej jest pyszny.
Smacznego :)


Lubię kapuśniaki wszelakie, nawet takie trochę "zmodyfikowane" np. dodatkiem śmietany :)Zjadłabym !
OdpowiedzUsuń na zawszeI ja uwielbiam kapuśniak i również nigdy nie płuczę kapusty. Ja dodaję jeszcze na koniec uprażoną na suchej patelni (na lekki brąz)i rozrobioną z wodą mąkę.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam:)
@Ewa ja też lubię ze śmietaną. Mój ulubiony kapuśniak, to taki ze świeżym polskim chlebem posmarowanym masłem. Bomba kaloryczna, ale to smak mojego dzieciństwa.
OdpowiedzUsuń na zawsze@Anucha moja mama podobnie wykańcza kapuśniak. Zamiast wody daje odrobinę masła. Ja jednak staram się nie dodawać kolejnych kalorii do boczusia ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJedna z moich ulubionych zup, nie wiem tylko, dlaczego tak rzadko ją robię. Nie mam u siebie na szczęście problemu z kupnem kiszonej kapusty.
OdpowiedzUsuń na zawszeMoże w nadchodzącym tygodniu zrobię kapuśniak - na żeberkach, bo taki smakuje mi najbardziej.
Pozdrawiam!
A ja właśnie przyierzam się do mojego pierwszego kapuśniaku. Jadnak mam mlodą kapustę, a nie kiszoną? Myślisz, że wyjdzie, jeśli zrobię podobnie jak napisałaś? Domyślam się, ze nie będzie kwaśne, jak to -przy kiszonej.
OdpowiedzUsuń na zawsze