Skończyłam studia 3 lata temu. Pomimo tego koniec stycznia powoduje lekkie uczucia strachu - sesja.
Z przyjaciółką Gosią przez 5 lat studiów wypracowałyśmy swoje tradycje. Nauka przez całą noc, bardzo mocne kawy, od których Gosia nie najlepiej się czuła, czekolady i nocne spacery.
Dziś dla wszystkich uczących się (i nie tylko) spora porcja energii. Ucząc się i zajadając te pyszne bomby kaloryczne, nie straszne Wam będą żadne egzaminy.
Powodzenia!
