15 sierpnia 2010

Mięsna tarta.



Zaraz po upieczeniu mojej ulubionej tarty po domu rozniósł się pyszny zapach mięsa, warzyw, grzybów.
Ten przepis jest na 23cm formę do tart.

Składniki:


  • Mrożone ciasto francuskie
  • 250 gram mielonego mięsa (może być pokrojone w kosteczkę)
  • 3 średnie ogórki kiszone
  • Połowa dużej czerwonej papryki
  • Połowa dużej posiekanej cebuli
  • 6 dużych pieczarek
  • 2 ząbki czosnku
  • Sól i pieprz
  • Świeża poszatkowana kolendra
  • Majeranek
  • Olej i masło
  • Przecier pomidorowy (opcjonalnie)
  • Ser żółty (opcjonalnie)


1. Smażymy cebulę na oleju i jednej łyżce masła.
2. Dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku.
3. Obieramy ze skórki i myjemy pieczarki. Kroimy je dość drobno i dodajemy do cebuli.
4. Kiedy pieczarki będą prawie gotowe dodajemy na patelnię mięso i pokrojoną drobno paprykę.
5. Przed samym końcem smażenia dodajemy pokrojone drobno ogórki kiszone i przyprawy/zioła.
6. Smażyć do zrumienienia mięsa.
7. Formę posmarować margaryną i posypać bułką tartą.
8. Ciasto, które kupiłam należało wyjąć z zamrażarki 20 minut przed pieczeniem. Musicie swoje przyrządzić według przepisu na opakowaniu. Moje było już rozwałkowane. Wystarczyło przełożyć do formy.
9. Do mięsa można dodać przecier pomidorowy, ale wtedy lepiej przed nie używać soli. Przeciery są według mnie bardzo słone.
10. Gotowe mięso przekładamy do formy. Można posypać je tartym żółtym serem.
11. Z resztek ciasta, za pomocą foremek do ciastek, wykrójcie wzorki.


12. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około 20 minut. Tarta będzie gotowa, kiedy ciasto będzie złotawe i zwiększy swoją objętość.
13. Podajemy na ciepło.

Smacznego!

Cukier waniliowy



Miałam wieczny problem z brakiem cukru waniliowego, kiedy był mi najbardziej potrzebny. Zaczęłam więc przygotowywać go sama. W dużych ilościach ;).

Potrzebujemy:

Laska wanilii
Cukier drobno-mielony (ilość zależy od wielkości pojemnika w jakim będziecie go trzymać)

Laskę wanilii lekko ponacinajcie i wydłubcie ziarenka. Włóżcie ją do naczynia (ziarenka też). Zasypcie cukrem. Wstrząśnijcie. Zamknięcie pojemnika powinno być szczelne. Po około tygodniu cukier powinien kusić nas już swoim pysznym waniliowym aromatem.

Oliwa ziołowo-paprykowa, na ostro





Drugią moją ulubioną oliwą jest ta z ziołami i chilli. Ten przepis jest równie prosty, jak na oliwa czosnkowa. Pozwala jednak na większą inwencję. Możemy dowolnie eksperymentować z doborem ziół. 

Kilka papryczek chilli (Bird Eye), najlepiej czerwonych
Oliwa 
Świeże liście słodkiej bazylii
Świeża kolendra 

1. Myjemy papryczki i lekko nacinamy (uwolni się wtedy więcej aromatu). Przestrzegam przed chilli! Dotykajcie ich tylko w gumowych rękawiczkach i uważajcie na oczy!!!
2. Myjemy zioła i wkładamy do butelki.
2. Do butelki (musi być z zamknięciem) dodajemy papryczki i wlewamy oliwę. 
3. Zamykamy butelkę i odstawiamy olej na około tydzień w ciemne miejsce.
4. Codziennie należy potrząsnąć butelką, aby zioła oddały cały swój aromat.

Smacznego!

Oliwa czosnkowa


Wspomniałam jakiś czas temu o oliwach smakowych. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie ulubione. Pierwsza to oliwa czosnkowy. Idealna do dań włoskich, sałatek, grzaneczek. 
Przepis jest banalnie prosty. 

Główka czosnku
Oliwa 

1. Główkę czosnku dzielimy na ząbki. Obieramy z łupinek i lekko nacinamy (uwolni się wtedy więcej aromatu).
2. Do butelki (musi być z zamknięciem) dodajemy czosnek i wlewamy oliwę. 
3. Zamykamy butelkę i odstawiamy olej na około tydzień w ciemne miejsce.
4. Codziennie należy potrząsnąć butelką, aby czosnek oddał cały swój aromat.

Smacznego!

5 sierpnia 2010

Kotlety z jajek i hamburgery.

Kotleciki z jajek to jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Przypomniałam sobie o nich dwa dni temu. Wczoraj przygotowałam. Niestety bateria w aparacie była wyczerpana, kotleciki pochłonięte w parę minut, więc nie ma zdjęcia. Wykonanie kotletów jest banalne. O to przepis mojej mamy z małym udoskonaleniem:

Składniki:


  • 5 jajek ugotowanych na twardo
  • 1 jajko surowe
  • mała sucha bułka
  • łyżka drobno posiekanej natki pietruszki
  • sól, pieprz (według smaku)
  • olej do smażenia
  • jedna średnia drobno posiekana cebula (można dać mniej)
  • bułka tarta


1. Jajka ugotowane na twardo drobniutko kroimy. Dodajemy do nich jajko surowe, przyprawy, natkę pietruszki  i cebulę.
2. Bułkę moczymy w wodzie (można w mleku). Kiedy nasiąknie, odsączamy wodę i dodajemy bułkę do masy jajecznej.
3. Mieszamy składniki.
4. Formujemy z masy małe i płaskie kotleciki. Obtaczamy w bułce tartej i smażymy na bardzo małym ogniu po obu stronach.
5. Podajemy gorące.

Sugestia:

Te kotlety to świetne zastępstwo dla mięsnych hamburgerów. Można podać je w grillowanej bułce z warzywami i przeróżnymi sosami.

Smacznego!

25 lipca 2010

Wyniki konkursu!!!

Dziękuję wszystkim za nadesłane przepisy. Niektóre z nich były tak kuszące, że już wpisały się na listę oczekujących dań do spróbowania. 
Dzisiaj o poranku komputerowy program losujący wylosował szczęśliwą osobę. 
Wszystko zostało udokumentowane i potwierdzone przez poniższy zrzut z ekranu. 



Miło mi powiadomić, iż miarki kuchenne wygrał blogowicz o interesującym nicku:

MĘŻCZYZNA-GOTUJE

Gratuluję!

@Mężczyzna-gotuje Proszę napisz do mnie na E-maila w sprawie Twojego adresu i wyboru koloru miarek. 

Pozdrawiam wszystkich uczestników i dziękuję za Wasz udział :)





20 lipca 2010

Uwaga! Uwaga! Ogłaszam konkurs!

Witajcie kochani!

Postanowiłam ogłosić konkurs na Wasze najlepsze danie poprawiające humor. W Polsce upały, a w Wielkiej Brytanii bardzo pada. Humory coraz bardziej mroczne.
Dlatego też:
Proszę, żebyście zamieścili w komentarzu przepis lub link do przepisu z krótkim opisem. Osoby anonimowe nie mogą brać udziału w konkursie. Jedna osoba może zgłosić jeden przepis!
Najlepsze propozycje wezmą udział w losowaniu miarek kuchennych. Do wyboru w kolorze zielonym (jak na obrazku poniżej), granatowym bądź pomarańczowym.


Wylosowana zostanie jedna szczęśliwa osoba. Komisja będzie się składać z mojej zacnej osoby oraz asystenta, którego mogliście poznać parę postów poniżej. Czekam na Wasze propozycje do północy w sobotę!

Przesyłkę mogę wysłać tylko na terenie Europy, więc niestety osoby z innych kontynentów nie mogą brać w zabawie udziału. 

Nie trzeba mieć skończonych 18 lat :D. 

18 lipca 2010

Prosta zupa krem z aromatycznymi grzaneczkami


Pyszna zupka. Puszysta i lekka. 
Zrobiłam jakiś czas temu olej czosnkowy. Do butelki z oliwą z oliwek trzeba dodać kilka obranych i umytych ząbków czosnku. Odstawić olej na parę dni i gotowe! Ja jeszcze leciutko ponacinałam czosnek, aby więcej aromatu się uwolniło. 
Na takim właśnie pachnącym oleju podsmażyłam pokrojone w kosteczki kromki chleba. 

Składniki na zupę (nagotowałam tej zupy cały gar ;) ):

  • 3 marchewki (większe)
  • Połowa kalafiora
  • Brokuły
  • Podsmażona mała cebula
  • Połowa opakowania serka Philadelphia
  • Sól
  • Pieprz
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka angielskie
  • około 2 litrów bulionu





1. Gotujemy bulion.
2. Myjemy warzywa.
3. Wrzucamy do garnka i gotujemy do miękkości.
4. Doprawiamy zupę do smaku
5. Odcedzamy warzywa z bulionu. W osobnym garnku miksujemy je na gładką masę. 
6. Garnek z warzywami stawiamy na wolnym gazie. Dodajemy bulion - powoli i tylko tyle, aby uzyskać konsystencję rzadszego kremu. 
7. Dodajemy serek. Ja daję go dość sporo, bo lubię jego smak. Można zamienić ser ze śmietaną, ale to wtedy już nie będzie "to". Gotujemy jeszcze z 5 minut. 
8. Zupę podajemy gorącą i posypaną grzankami. 

Smacznego!

16 lipca 2010

Mini szneki Nigelli po mojemu


W Strzelcach Krajeńskich (woj. lubuskie) sprzedawane są najlepsze szneki na świecie! Mięciutkie, pachnące, słodkie. Wprost za nimi szaleję! Wypieki tej małej piekarenki to smaki mojego dzieciństwa. Niedaleko mieszka moja babcia. 
Kupiłam parę dni temu książkę Nigelli Lawson "How to be domestic goddess" i szneki to pierwszy przepis, który postanowiłam wypróbować. Książkę polecam z całego serca! Jestem w niej zakochana!
Jako amatorka orzechów włoskich przemycam je do większości przepisów. Tak też zrobiłam i dzisiaj. 

Z przepisu wyszło mi około 30 mini-bułeczek. Nigella pisze, że powinno wyjść 12 sznek w "normalnym" rozmiarze.

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki do chleba (ja nie miałam, więc dałam zwykłą)
  • 50 g drobnego cukru
  • 7 g suchych drożdży (albo 15 g świeżych)
  • 75 g masła niesolonego
  • 150 ml mleka
  • 2 duże jajka
  • Pół łyżeczki soli


Nadzienie (nie podam dokładnych proporcji, bo robiłam "na oko"):

  • Zmielone orzechy włoskie
  • Drobny cukier
  • Cynamon
  • Esencja waniliowa


Do posmarowania bułeczek:

1 jajko roztrzepane z dwiema łyżkami mleka

Lukier:

  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • Sok z cytryny (około 1 łyżeczki)







Przygotowanie ciasta:

1. Łączymy w misce suche składniki, czyli: mąkę, sól, suche drożdże (jeśli będziecie używać świeżych drożdży pamiętajcie o rozczynie!), cukier. 
2. W małym garnku rozpuszczamy masło w mleku. Dodajemy jajka i lekko ubijamy trzepaczką. 
3. Do suchych składników wlewamy masełko. Łączymy składniki ze sobą. 
4. Wyrabiamy ciasto wkładając w to dużo energii. Świetna gimnastyka :).
5. Przykrywamy miskę ściereczką lub folią i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę. Ciasto powinno zwiększyć dwukrotnie swoją objętość. 
6. Kiedy rośnie nam ciasto przygotujmy nadzienie: łączymy ze sobą wszystkie potrzebne składniki. 
7. Po godzinie lekko wyrabiamy ciasto. Wykładamy na stolnicę posypaną mąka i rozwałkowujemy na prostokąt. Mam bardzo małą kuchnię i mało miejsca do gotowania, więc podzieliłam ciasto na dwie części i zrobiłam mini-ślimaczki. 
8. Na całą powierzchnię ciasta wykładamy nadzienie i zwijamy ciasto dość ciasno na kształt rolady. 
9. Kroimy roladę na części. Aby ciasto lepiej się przekrawało lekko posyp nóż mąką. 
10. Ułóż bułeczki na wysmarowanej tłuszczem blaszce do pieczenia. Przykryj blachę ściereczką i odstaw na 20 minut do wyrośnięcia. 
11. Po upływie 10 minut rozgrzej piekarnik do 180C. 
12. Roztrzep jajko z mlekiem i za pomocą pędzelka kuchennego bądź palców posmaruj wierzch bułeczek. Można jeszcze dodatkowo posypać wierzch cukrem bądź orzechami. 
13. Piecz szneki do ich zrumienienia. Mi się piekły około 15 - 20 minut. 




14. Upieczone szneki przekładamy na kratkę kuchenną (nie mam pojęcia, jak ten sprzęt nazywa się po polsku), aby wystygły i był odpowiedni obieg powietrza.
15. Robimy lukier: do cukru pudru dodaj odrobinę soku z cytryny. Wymieszaj. Jeśli będzie zbyt gęsty dodaj trochę więcej soku lub dodaj więcej cukru w przypadku zbyt rzadkiego lukru.
16. Polukruj chłodne bułeczki.
17. Szneki można podawać też na ciepło, wtedy posyp je cukrem pudrem.

Smacznego!